Status serwera H&H widoczny tylko dla zalogowanych użytkowników.



Offline
Raziel
Member
Znajomi
Ostatnio odwiedzili

roskuwacz (28.07.2016 - 12:02)
Blachow (22.03.2016 - 09:43)
Informacje
Dołączył: 26.04.2011
Ostatnia wizyta: 23.04.2014, 22:19
Spędzony czas online: Niezarejestrowany
Grupa główna: Użytkownik
Poleconych użytkowników: 0
Dane kontaktowe
Sygnatura
Użytkownik nie posiada podpisu.
Użytkownik nie posiada podpisu.

Użytkownik nie posiada nagród w swojej gablocie.

Temat: [Erathia] [Państwo Polan Horde] Rekrutacja!

Odpowiedzi: 32

18.12.2011, 03:47

[shadow=blue][center][you]! Potrzebujemy Cię, dołącz do Polan Horde![/center]


[/shadow]

[center][Obrazek: 14352042674ee0e61a894da.png]
[/center]
Nie jest to rekrutacja do stolicy PH, ale do prowincji Erathia, która wchodzi w skład państwa. Nie ma obecnie sposobu na to by zostać nowym mieszkańcem stolicy, ale teraz i Ty możesz być obywatelem państwa Polan należąc do Erathii. Jeśli ktoś jeszcze nie wie to wytłumaczę, że Horda Polan to najpotężniejsza polska organizacja, jaka kiedykolwiek istniała w HnH. Znajdujemy się wśród frakcji, które mają wpływ na losy całego w6. Generalnie jesteśmy dosyć zamkniętym społeczeństwem, ale postanowiłem dać każdemu szansę na pomoc i ochronę ze strony PH w zamian za pracę. Nie ma co rozdrabniać się na kolejne małe, często zwaśnione wioski. Państwa składające się z wielu wiosek podlegających jednemu rządowi są przyszłością. To już funkcjonuje.

Jak na razie wioska jest dopiero budowana, ale opłaca się dołączyć do niej już na tym etapie by osiągnąć wysoką pozycję na przyszłość.

W Erathii możesz się spodziewać szacunku dla mieszkańców ze strony władzy. Jako namiestnik prowincji, który ryzykuje własną głową przed władzami państwa(prowincja musi płacić określony podatek i przestrzegać pewnych podstawowych zasad) mam teoretycznie absolutną władzę. Jednak Erathia ma być prowadzona zgodnie z demokratycznymi ideami takimi jak pluralizm ideowy(czyli m. in. wolność słowa), ekonomiczny, polityczny i społeczny, podział i równowaga władzy, sprawiedliwe prawo(ma powstać m. in. konstytucja).

Ustrój gospodarczy określiłbym jako interwencjonizm, jeśli wziąć pod uwagę warunki panujące w HnH. Nie zmuszamy nikogo do wykonywania określonego zawodu. Może też wykonywać ich tyle ile zechce. Jednak władza prowincji narzuca pewne kierunki w gospodarce.

[glow=darkblue][shadow=black]Co możemy zaoferować:[/shadow][/glow]

- Przede wszystkim bezpieczeństwo
- Import wszelakich towarów ze stolicy PH
- Modyfikowane clienty, boty
- Porady doświadczonych graczy
- Dobrą zabawę (jeśli znajdą się chętni to zorganizujemy LARPy)
- Działki dowolnej wielkości i handel nimi, teren na jakim budowana jest wioska pomieści bardzo dużo


[glow=darkblue][shadow=black]Kogo szukamy:[/shadow][/glow]

Właściwie każdego, kto potrafi czytać ze zrozumieniem i pisać oraz poświęca co najmniej kilkanaście godzin tygodniowo na grę. Odsiew graczy odbywa się zwykle po tym jak zostaną przyjęci. Jeśli okaże się, że ktoś jest niegodny zaufania, nie umie żyć w społeczności, czy łamie prawo w prowincji to zostanie wyrzucony(lub przynajmniej pozostanie obywatelem najniższego szczebla). Obowiązuje zasada "nic za darmo". Aby coś dostać od władz prowincji trzeba sobie na to zapracować.

Przyjmiemy zarówno doświadczonych jak i nowych. Dla każdego znajdzie się miejsce.


[glow=darkblue][shadow=black]Chcesz dołączyć lub poznać szczegóły?[/shadow][/glow]

Napisz do mnie PW, lub wejdź na stronę Erathii i stwórz konto.
http://millenium.cba.pl/forum/portal.php

Warto zapoznać się z orędziem na stronie. Początkowo po stworzeniu konta będziesz mógł czytać tylko zawartość portalu, forum będzie niedostępne dopóki nie zostaniesz przyjęty.

[center]SŁAWA POLANOM![/center]

Temat: Przejęcie LS

Odpowiedzi: 4

08.12.2011, 20:43

Mam takie pytanie:
na czym polega przejęcie rangi LS siłą w wiosce, którą się atakuje? Wiem tyle, że się tak da Wink

Piwo za odpowiedź.

Temat: [inne]Szukamy wioski lub obozu z przyszłością

Odpowiedzi: 4

30.04.2011, 17:40

Witam,
Gram w HnH od niedawna. Mam prowizoryczną osadę z dwoma kolegami, a w pobliżu swój dom ma kolejny Polak. Współrzędne mojej osady: 25,-85
Szukamy we trójkę jakiegoś dobrego miejsca do zamieszkania. Polak z sąsiedztwa uważa że tu nie ma przyszłości i chyba ma rację. Przeszedłem spory kawał mapy we wszystkie strony i nie znalazłem wody innej niż q10, dzikich owiec ani krów, widziałem tylko dwie jaskinie i były objęte claimem, a glina najlepsza nie objęta claimem jaką można uświadczyć to q18 a i tak odnoszę wrażenie że ktoś się zaraz na mnie rzuci jeśli zacznę wydobywać taki rarytas.
Tyle tylko że łatwo o ziemię q38.
Mam więc pytanie: czy znalazłby się ktoś kto przyjąłby nowych u siebie i żeby dojście do niego lub dopłynięcie nie zajęło nam kilku dni? Chciałbym po prostu żyć w miejscu w którym mógłbym się rozwinąć i zdobyć doświadczenie w tej grze. Jakby co to wszyscy jesteśmy pracowici i uczciwi, znamy w razie czego angielski i możemy zajmować się różnymi rzeczami.

Temat: Czy to Tsunami? Czy to Ruscy?

Odpowiedzi: 4

27.04.2011, 15:54

Witam, mógłby mi ktoś wytłumaczyć co mogło się stać?
Sprawa wygląda tak: miałem w lesie obóz. Bez claima. Było tam z 8 różnych pojemników wypchanych gratami, był pług i parę innych rzeczy. Wokół było też parę szczątkowych obozowisk wyglądających na opuszczone.
Dzisiaj się loguję i wszystko wygląda jak po przejściu tsunami. Zostały tylko łóżka w których spałem ja i kolega oraz kamień z napisem. Wszystko wokół będące tworem ludzkim zniknęło(włącznie z łóżkami w których nikt nie spał), a z wielu drzew pozostały pieńki.
Nie mogło to być decay choćby dlatego, że dopiero co naprawiałem osłonę na łóżko, która też zniknęła. Pojawił się też jakiś nowy trup w pobliżu.
Zastanawiam się czy to nie mogli być jacyś gracze. Czy to możliwe że tak po prostu sobie szli i niszczyli wszystko na swojej drodze? Chyba, że w tej grze są jakieś katastrofy naturalne?

W temacie: Haven 2.0

Odpowiedzi: 72

13.02.2014, 19:16

Ani dodawanie kont premium ani ulepszanie mechaniki nie ma zbyt wiele sensu, gdy prawie nikt w to nie gra. Gracze tworzą tę grę, ale nie ma graczy :/

W temacie: Haven 2.0

Odpowiedzi: 72

12.01.2014, 16:11

Cytat:Chodzi o boty które same wykonują skomplikowane pętle w stylu przynoszenia logów z lasu wprost pod VC (wczoraj sprzątając pokój mój bot zniósł 130 logów), automatycznego kopania gliny czy zbierania curio i muszelek( z którego też korzystam i w ciągu świątecznej przerwy bot zebrał dla mnie 140 pereł <!-- s:lol: --><img src="{SMILIES_PATH}/lol2.gif" alt=":lol:" title="" /><!-- s:lol: --> , kompletnie bez mojego wysiłku).

Coś w tym jest, ale skoro te czynności są tak proste (szczerze mówiąc nie wiedziałem, że zbieranie muszel do takich należy) że maszyna potrafi zrobić je za człowieka, to znaczy że coś jest nie tak z samym HnH, a nie z botami. Gdy się puści takiego bota do zbierania curio na ziemi, to jak się nie będzie go doglądać przez kilka godzin, to w końcu wpadnie na dzika i zostanie zabity, a my nawet nie zauważymy. Z muszlami jest problem i widać, że ten aspekt gry wymaga reform.
Cytat:Psują grę dlatego że pozwalają robić tobie czynności których nigdy byś nie zrobił jednocześnie np farma i zbieranie muszelek czy curio. Psują bo w tej chwili bot to narzędzie elitarne. W tym sęsie że dostęp do niego mają tylko 2 grupy społeczne HnH - ci co mają znajomości u programistów piszących boty (lub osób które je dostały do użytku) oraz sami programiści.

No właśnie problemem jest też tutaj trochę podejście twórców. Powinni zrobić dobrą vanillę z paroma wbudowanymi botami i niech serwer gry sprawdza przy każdym uruchomieniu czy masz grę bez modyfikacji. Obecnie ponoć jest to niemożliwe, pewnie dlatego że udostępnili kod gry. Ale teraz robią jakby nowego Havena, więc jest nadzieja.

Cytat: Jeśli przybędą NPC i "wolne miasta" to obalone zostanie główne założenie J&L - żeby gracze w 100% sami kierowali świat, jego zasady i styl bycia.

Moim zdaniem jeśli odpowiednio się to przemyśli to nic nie stracimy z obecnego HnH. Można to tak przemyśleć, żeby to, co dzieje się w regionie casual nie miało wielkiego wpływu na region hardcore, ale za to żeby zależność zachodziła w odwrotną stronę i na przykład zdobywając coś w regionie hardcore zyskujemy też w regionie casual. "Wolne miasto" startowe było już w Salemie i moim zdaniem można iść właśnie tą drogą, tylko trzeba dać tam casualom coś do roboty.

Cytat:Zakładając że botów by nie było, odpowiem na pytanie. Po to by mieć możliwość dążenia do kolejnych, ambitnych, intelektualnych projektów. Najpierw niestety trzeba się namęczyć i zyskać surowiec. Potem możesz go użyć zgodnie z wyobraźnią.
Cytat:Wkładanie wysiłku umysłowego w rozwój postaci? Klikanie buttonów do rozwijania umiejętności? Przy stałym wprowadzeniu botów, łącznie z zbieraniem curio czy innym, nie grinderskim i schematycznym sposobem zdobywania doświadczenia - poziom rozwoju twojej postaci zależy tylko i wyłącznie od daty narodzin chara.
Cytat:Porównywanie dwóch, całkowicie innych gier od podstaw jest absurdalne. W takim razie - czy jedno kliknięcie na skałę w minecrafcie, powinno skutkować wykopaniem wszystkich kamieni aż do punktu gdzie zostaną szczelnie oddzielone poprzez bloki innego rodzaju? Jednym kliknięciem niszczymy połowę mapy?
Cytat:Bez botów odbywało się to sprawiedliwej - gracz który spędza przy grze połowę życia zyskuje znaczną przewagę nad pozostałą częścią ponieważ ma większe zasoby. Coś za coś. Nie grasz, żałujesz czasu poświęconego na zbieranie drewna etc. - okej, ale nie spodziewaj się, że będziesz w topce społeczeństwa w grze. Pracujesz = masz. Lenisz się = nie masz.

Zmiana była by nie fair w stosunku do owych grinderów, a pójściem na rękę tym, którzy mało robią, a chcą być najlepsi.

No więc przywołanie przykładu Hirołsów nie jest tu przypadkowe i nie jest to tak do końca przywoływanie dwóch zupełnie różnych gier. W tamtej grze nie musisz robić właściwie żadnej monotonnej czynności (możesz nawet włączyć automatyczną walkę co ma sens, wtedy gdy przeciwnik jest zbyt słaby by stanowić wyzwanie), a jednak nikt Ci nie powie, że wygrywa się w niej nic nie robiąc. Wygrywa się myśleniem. Tak też jest często w HnH, choć nie zawsze.
Prawdą jest, że w HnH sporo zależy od daty narodzin chara i pewnie jest to problem. Jednak usunięcie botów tego nie zmieni tylko pogorszy sprawę. To, że spędzasz połowę życia na nudnym, bezmyślnym grindzie nie powinno czynić cię silniejszym graczem od innych. Gra nie powinna Cię nagradzać za czynność fizyczną przy jednoczesnej bezczynności umysłowej. Jeśli jakaś rzecz w grze jest zrobiona tak głupio, że maszyny potrafią zrobić to za człowieka, to powinny to zrobić. Jeśli boty gdzieś coś psują, to gra wymaga zmian.

I ma to zastosowanie do Minecrafta. Jeśli coś jest tam tak głupie, że równie dobrze mogłoby dziać się automatycznie, bo nie wymaga ludzkiego umysłu, to powinno dziać się automatycznie. Niech wymaga czasu, ale niech dzieje się samo, skoro nie wymaga myślenia. Tego ja oczekuję od gier. Jak już mówiłem, jest wielu ludzi, którzy lubią chełpić się tym ile to czasu na bezmyślnym grindzie spędzili, ale oni znajdują spełnienie w grach dla casuali. A HnH ma być inną grą.

Twierdzisz, że jak gra nagradza Cię za grind, to nagradza Cię za pracę. Nieprawda. To nie jest żadna praca. Większy wysiłek nie oznacza większej ilości pracy. Ścięcie drzew samemu a ścięcie ich botem to wykonanie tej samej pracy, tylko w drugim przypadku gra nie premiuje ludzi głupich. Mówisz, że boty są nie fair w stosunku do grinderów. Tak, są nie fair w stosunku do głupków, którzy chcieliby być lepsi od innych od samego tylko faktu, że grają, nie ważna jak grają. Gdy są boty to już nie masz przewagi nad innymi dzięki temu, że masz więcej czasu na grę, bo z botami ktoś kto gra mniej, ale mądrzej, może być od Ciebie lepszy. Problemem w HnH jest brak limitów w rozwoju postaci i ql. To też sprawia, że z botami i bez, ktoś kto dopiero co zaczął może mieć problem, żeby kiedykolwiek dogonić resztę.

Cytat:Brzmi fajnie, tylko... o jakich wojnach mówisz, handlu, ekspansji? Jeśli boty wejdą na stałe do gry, jedynym wyznacznikiem będzie czas podłączenia komputera do prądu. Armie będą identyczne, handel nie będzie potrzebny bo wszystko będziemy mogli uzyskać przez boty, zamiast jak to było w HnH - skupić się możemy na "jednym" aspekcie, wyhandlować drugi. Boty zabijają nawet handel - patrz post Novaq'a. 140 pereł w tydzień? Przy zerowym wysiłku? Super!

Ale jeśli boty mogą sprawić, że jedynym wyznacznikiem będzie podłączenie komputera do prądu, to znaczy, że bez botów jedynym wyznacznikiem jest czas spędzony przy kompie. A taka gra nie ma sensu. Bo wtedy możesz zrobić to co robią w WoWie - nająć sobie jakiegoś Chińczyka, który będzie Ci ślęczał nad kompem, a jak kupisz sobie gotową postać to też nic to nie zmieni. Jeśli rozwój postaci nie wymaga umysłu, tylko mięśni palca do naciskania klawiszy, to po co w ogóle masz robić to osobiście? To jest robota dla głupich, dla ludzi których umysł do niczego się nie nadaje, więc jedyne co mogą to wciskać klawisze. Jak już mówiłem, ściąć 1000 drzew może każdy, więc czemu mam robić to ja? Osiągnięciem jest zrobienie czegoś, czego nie mógł zrobić ktoś inny. Jeśli w HnH od razu wiadomo, że wygra ten, kto więcej spędzi nad kompem, to po co grać? Żeby sprawdzić, kto ma więcej czasu? To głupie i od tego są gry dla casuali.

Co do pereł, może niech ludzie nimi nie handlują? Skoro da się zdobyć 140 w tydzień to znaczy, że są mniej warte niż sztaba stali. Twój argument, że boty wszystko zrobią jest nie trafiony. Mówiłem już, że nie zorganizują one społeczności, a armie nie będą takie same jeśli w grze nie ma jednego szablonu armii którego powinni się wszyscy trzymać. A jeśli jest taki, no to problem z grą. Handel będzie potrzebny nawet przy całkowitym zautomatyzowaniu, bo różne państwa będą miały różne lokalizacje i dostęp do różnych spotów. Będą walczyć o lepsze spoty, lub handlować. Będą prowadzić politykę merkantylizmu - zabraniać swoim obywatelom kupować gotowe produkty od obcych państw a skupiać się na eksporcie własnych gotowych produktów - lub wolnego handlu, zależnie od obranej strategii. Boty same tego nie wymyślą. Tak samo jest w grach strategicznych, gdzie wszystko jest zautomatyzowane. Ale HnH ma przewagę nad grami strategicznymi, bo w HnH masz kontrolę nad każdym jednym człowieczkiem, nad każdym jednym robaczkiem naciąganym na wędkę. W strategiach wszystko jest uproszczone i dlatego HnH choć jest MMORPG to zarazem jest lepszą grą strategiczną niż jakakolwiek gra strategiczna Wink

Cytat:Nie ma żadnego serwera z takimi społecznościami, stałymi. Jednakże, minecraft daje w tym momencie znacznie większe pole manewru do stworzenia takiego serwera.
Tam możesz faktycznie poczuć się jak średniowieczny kupiec, bardziej niż ma to miejsce w HnH. Po prostu funkcje gry na to bardziej pozwalają.

Zobaczymy, może coś takiego kiedyś powstanie.

Cytat:Jedno czego nadal nie rozumiem. Gier które opisujesz, gier dla casuali, gier gdzie większość rzeczy sama się robi, jest pełno. Praktycznie każda komercyjna gra na tym się opiera, bo z ilości graczy czerpią pieniądze. Dlaczego chcesz zabić unikalność HnH zamieniając je w coś powszechnego, z jedną opcją więcej? Niech sobie będzie jedna gra stworzona dla graczy bardziej wymagających, zwłaszcza jeśli liczba społeczności nie przeszkadza J&L.

Ale właśnie gry dla casuali opierają sie na grindzie. I wcale w nich nie robi się wszystko samo. Samo się robi jak wykupisz premium czy coś tam. Gry typu WoW przecież polegają na tym, że musisz grindować szczury czy inne mobki i nikt za Ciebie tego nie zrobi, chyba że Chińczyk, bo boty są zabronione. W HnH robią to za Ciebie boty i wygrywa się myśleniem, a nie grindem i to jest zaleta tej gry. Ty właśnie nie wymagasz nic od HnH, Ty chcesz je zamienić w koreańską grindówkę dla dzieci, przy jednoczesnym perma death, co sprawi że i tak tylko kilka dzieci będzie w to grało.
Cytat:Jeśli by się tej monotonii pozbyć, co by nam zostało? Wszystko gotowe, po prostu układamy klocki w całość, bo wyczarowaliśmy je z powietrza.

W szachach masz wszystko gotowe i co? Tylko że wizja którą przedstawiasz nie pasuje do HnH, bo nawet z botem nic nie bierze się tam z powietrza. Musisz przemyśleć rozkazy jakie wydasz temu botowi i na tym polega skuteczna gra w HnH. To jest dobre.

Cytat:Ułatwiając grę na każdym kroku w rezultacie dostajemy kolejne absurdy, elementy do wycięcia. Jeśli dawniej trudna czynność, nagle staje się "bułką z masłem", to mimo wszystko dawniej "bułka z masłem" teraz staje się najgorszym, najtrudniejszym i najnudniejszym aspektem gry. W ten sposób dochodzimy do schematu koła, które nigdy się nie skończy.

Jeśli boty sprawiają, że coś jest do wycięcia, to znaczy że zawsze było to do wycięcia. Wiążę pewne nadzieje z nowym HnH, ale znając życie nic z tego nie wyjdzie Sad
Ostatecznie mała liczba graczy i tak zabija grę.

Jak już wspominałem, poręczna vanilla z paroma botami + zablokowanie modów + danie czegoś casualom + może kilka drobnych zmian (limit rozwoju postaci i ql?) = ratunek dla HnH. Ech, marzenia.

W temacie: Haven 2.0

Odpowiedzi: 72

12.01.2014, 01:10

Cytat:To może po prostu zlikwidujmy farming i tym podobne skille. Od razu szafy niech będą pełne tego surowca

Wszystko mi jedno w tej kwestii, ważne żeby gra była w miarę możliwości realistyczna i przede wszystkim żeby stanowiła wyzwanie intelektualne.

Cytat:Zresztą niech napakują mi postać a ja będę palił cygaro i patrzał jak na film!

A co teraz robisz? Wrzucasz curio i odpalasz sobie jakiś film do oglądnięcia Wink
W Tibii trzeba było walić ciągle z miecza, żeby podbić skilla walki mieczem. Załatwiało się to w ten sposób, że brało się nożyk, odpalało walkę z mobem, który nie umierał od noża i... szło oglądnąć jakiś film. W prawdziwym świecie wygląda to ten sposób, że bierzesz grupę ludzi, ustawiasz ich w rządku i każesz im przez godzinę monotonnie okładać manekiny kijami. Ja tam wolę być tym, który po prostu mówi "idź i okładaj kukłę kijem". Po co mam być tym okładającym? To żadne wyzwanie. A wy tu lansujecie teorię, że jak się jest tym, który okłada kukłę (a nie tym, który wydaje rozkaz) to ma się przez to jakąś rozrywkę. Ja w tym żadnej rozrywki nie widzę. I jak już mówiłem, od takiej rozrywki macie gierki dla szarych mas.

Cytat:Co do questów nie wysiliłeś się to nie Diablo

Istnieje też coś takiego jak sesje RPG i LARPy. Świat Mroku, Wolsung, papierowe D&D, może obiło Ci się o uszy.

Cytat:A niestety od tej gry nie można wymagać aby robić tutaj questy. jak chcesz questy to zagraj w jakąś grę fabularną.

HnH to jest gra fabularna. Są określone realia stworzone przez Seatribe i narzędzia oddane graczom do tworzenia fabuły. Ja proponuję rozszerzenie tych możliwości.
Cytat:BOTY ZABIJAJĄ TĄ GRE

Jak powiem, że nieprawda, to jak udowodnisz mi, że się mylę? Ja stawiam tezy i udowadniam je argumentami. Grałem przez większość czasu bez botów i nie sprawiało mi to większej frajdy niż gra z botami. W jaki sposób boty na farming, ścinanie drzew i głodzenie mogą zabijać grę? Nie ma na to żadnych argumentów.

[ Dodano: 12 Sty 2014 01:26 ]
Cytat:Nie zawsze gdy coś przybywa, oznacza że całość się polepsza. Przytoczę trochę bezsensowny przykład, aczkolwiek idealnie ukazujący absurd tego stwierdzenia - bezrobotnych w kraju przybywa, kraj staje się przez to lepszy?

To jest zły przykład, bo ubywa w nim czegoś - miejsc pracy. A gdy przybywa ludzi, gdy jest wzrost populacji, wtedy kraj staje się lepszy.
Cytat:W pełni się zgadzam. Jednak z drugiej strony... czy "ulepszenie" gry poprzez jej ułatwianie na wzór tytułów masówek jest poprawne?
Cytat:Zastosowanie ma tutaj post Tetro. Nie rozumiem tylko w jaki sposób użycie bota jest równie trudne jak bez? Fakt faktem nie wymaga to zdolności, jednak odpalając bota możemy się przełączyć np. do oglądania filmu. Gra jest typu hardcore, jej założeniem było przybliżenie trudów realiów.

Z postem Tetro jak widać zupełnie się nie zgadzam.
Jak już mówiłem, nie proponuję ułatwienia żadnych czynności w HnH. Przybliżanie w grze trudów fizycznych jest idiotyczne. Człowiek musiał wykombinować jak by tu znaleźć dach nad głową i jak zrobić sobie jeść - to powinna oddawać gra. Kazanie graczowi dostawać nerwicy przy upierdliwym klikaniu na drzewka bo "w prawdziwym życiu ścięcie drzewa wymaga wysiłku fizycznego", to jest bezsens. Mięśnie Ci od tego nie urosną. Chwalisz się ludziom, że dałeś radę ściąć 1000 drzew w HnH ? Przecież to nie jest żadne osiągnięcie. Ja bym potrafił do końca życia w kółko ścinać drzewa w HnH. Każdy by potrafił. Tylko po co? W prawdziwym świecie wysiłek fizyczny jest konieczny, a jego znoszenie niekiedy przekracza możliwości organizmu. W grach tak nie ma i nie ma potrzeby żeby tak było. Żeby poczuć wysiłek ludzi Średniowiecza zwyczajnie zrób 200 pompek, a nie odpalaj grę. Żeby poczuć się jak średniowieczny kupiec potrzebujesz gry takiej jak HnH.

Prawdą jest, że są sytuacje w których gra powinna wyzwalać nerwy. Na przykład przy śmierci postaci. Żebyś poczuł, że to była śmierć. Ale wystarczy, że w daną postać musiałeś zainwestować sporo wysiłku umysłowego, abyś odczuł zdenerwowanie po jej utracie. Ostatecznie, kiedy gra zmusza do monotonnego bezmyślnego ślęczenia nad nią, to jest to czas stracony. Mogłeś go poświęcić na coś innego, coś bardziej pożytecznego w swoim życiu. Ja czasem czuję się źle z myślą, że zmarnowałem mnóstwo czasu na jakąś bezsensowną grę i znam innych, którzy to czują. Kiedy jednak gra wymagała myślenia to rozwijała umysł i wtedy nie był to czas stracony i dodatkowo dawała więcej frajdy.

Co do oglądania filmu to tak jak mówiłem do Tetro. Wyobraź sobie, że postać to nie Ty, tylko człowiek, któremu wydajesz rozkazy. Wtedy gra nabierze większego realizmu. To najlepsze wyjście, bo do komputera nie wejdziesz i nie odczujesz tego co robi twoja postać. Ale za to możesz się poczuć jakbyś był w Średniowieczu i rozkazywał komuś ściąć drzewo. Ja tak do tego podchodzę i pozwala mi to czerpać pełną przyjemność z gry.

Cytat:Czemu nie wprowadzić w takim razie trybu creative z minecrafta? Wpisujemy ile i czego chcemy i to otrzymujemy, a dalej można skupić się na polityce i innych aspektach wymagających tylko myślenia, zamiast grania.
Cytat:Vice Versa, odsyłam do minecraft: creative mode.

Jest jakiś creative mode server, gdzie grają jednocześnie tysiące graczy, tworzą 100+ osobowe społeczeństwa i jest to w miarę realistyczne? Nie słyszałem o tym, żeby tak było. HnH daje taką szansę.

Cytat: Sam aspekt tworzenia społeczności nie wystarczy w takim wypadku do przytrzymania graczy na kilka lat.

Jak to? Toczenie wojen kilkudziesięcioosobowymi oddziałami, ekspansja, handel, role play, polityka, dyplomacja, kradzieże, morderstwa, oszustwa, karanie winowajców, szpiegostwo, upiększanie otoczenia, wielkie przedsięwzięcia. To się nigdy nie znudzi, tylko musi być z kim to robić, a nie ma.

Cytat: Za to, gdy już osiągnąłem co chciałem - radość z tego była znacznie większa, niż gdyby była zasługą botów, nie moją.

W HnH żeby zagospodarować przestrzeń i stworzyć silne postaci to trzeba sporo myśleć i cały czas wchodzić w interakcje z innymi graczami. To jest zaleta tej gry. Czuć w niej, że sprostało się jakiemuś wyzwaniu. Wadami są monotonne rzeczy takie jak ścinanie drzew - i boty to naprawiają. Żeby do czegoś dojść w HnH to nawet z botami musisz sporo się wysilać i poświęcić sporo czasu. Boty tu właściwie niewiele zmieniają. To jak w grze strategicznej. Nie słyszałem, żeby ktoś mówił "wiesz co, ja to bym sobie chciał w Hirołsach klikać przez godzinę lewym przyciskiem myszy na punkt do którego jedzie moja postać, żeby poczuć jej wysiłek fizyczny związany z przemieszczaniem się".
Cytat:Gra w której ponad połowa czynności wykonuje się automatycznie jest nudna.

No więc czy ciekawsza byłaby gra w Hirołsów, gdyby twój konik nie jechał automatycznie we wskazane miejsce tylko musiałbyś przez godzinę klikać monotonnie jeden przycisk?

Serio, gdyby w HnH kazać ludziom jeszcze więcej się nudzić, to stanie się o wiele gorsze. Rozumiem, że może niektórzy lubią się nudzić, nic mi do tego, ale dla mnie to by pogrążyło tę grę, a obiektywnie rzecz biorąc nic by jej to nie dało oprócz zadowolenia tych nielicznych graczy, którzy chcą się trochę ponudzić. Właściwie to liczba graczy, którzy lubią bezmyślny grind jest spora, w końcu gry takie jak WoW czy Farmville mają się świetnie, ale HnH ma być ambitną grą, a w związku z traumatyczną śmiercią i tak nie przyciągnie miłośników nudnego grindu.
Cytat:Dużym problemem jest też fakt, że sam nie poznałeś HnH w pełni, gdyż sądzisz że opiera się ono na monotonnym klikaniu tych samych rzeczy dzień w dzień. Biorąc pod uwagę obecne projekty, które są tworzone przez graczy już znudzonych stylem grania który opisałeś, to czy gra się na tym oprze czy nie - zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Liznąłem w HnH wszystkiego po trochu. W żadnym miejscu nie mówię, że HnH opiera się na monotonii. Na monotonii opiera się ścinanie drzew, robienie cegieł, obrabianie pola i zbijanie paska głodu. To załatwiają boty i czynią tę grę niemal idealną grą hardcore, co już wspomniałem. Brakuje tylko graczy. I to brak graczy jest cały czas jedynym moim zarzutem do tej gry, a wam zarzucam, że chcielibyście w tej grze więcej nudy, od czego macie już inne gry.

Niestety reklama tej grze raczej za wiele nie pomoże. Sama gra musi przejść zmiany, żeby mieć więcej graczy. Mortal Online i kilka innych (może nawet lepszych) gier tego typu miało reklamę, ale graczy to one nigdy nie miały.

W temacie: Haven 2.0

Odpowiedzi: 72

11.01.2014, 23:22

@ ficus

Cytat:Questy, poważnie? Podział świata na część z NPC i miastami? Taka gra nie byłaby godna miana "Haven and Hearth".

Byłaby jego ulepszoną wersją. Nic istotnego nie ubywa, a sporo przybywa.

Cytat:Główne pytanie, które należy sobie postawić na samym początku to jaki kierunek powinno obrać HnH? Czy HnH powinno być grą z milionami graczy, grą stworzoną dla mas, tępawych dwunastolatków? Czy jednak HnH powinno być grą wyjątkową, dla znacznie bardziej rozgarniętej grupy ludzi.

I to i to. Jak War Thunder, który jest jednocześnie symulatorem i arcade. Granie w świetną grę MMO niestety nie jest świetne gdy jest tam ledwie 400 graczy. Obecnie HnH jest wspaniałą grą hardcore i cokolwiek w tej materii zmienisz to nie przyciągniesz więcej hardcorowych graczy. Za to jak przyciągniesz tysiące casuali to część z nich z czasem zacznie uczyć się rozgrywki hardcore, a także dzięki popularności gry przejdą do niej gracze z innych hardcorowych sandboxów i w ten sposób będzie nie tylko większa liczba graczy ogółem, ale też większa bezwzględna liczba tych rozgarniętych.

Obecnego HnH w ogóle nie opłaca się zmieniać jeśli nie mają być to zmiany mające na celu przyciągnięcie casuali. Bo wciąż będzie tych 400 graczy, a dla takiej małej wioseczki to szkoda się męczyć. Ostatecznie i tak potencjał HnH wykorzystywany jest ledwie w kilku procentach, bo prawdziwą siłą tej gry jest dawanie ludziom możliwości zbudowania społeczeństwa. Ale 15 graczy, których często nie ma, to za mało na społeczeństwo. To jest problem powtarzający się też w pozostałych podobnych grach. Tak więc po co ulepszać to co jest, gdy już z tego co jest gracze i tak nie są w stanie skorzystać?

Cytat:Ułatwianie gry na każdym kroku, ponieważ dana czynność jest za trudna/nudna do wykonywania nie polepsza jej, a stopniowo wypala lont na bombie umieszczonej za logiem gry.

Nie mówiłem nic o ułatwianiu trudnych czynności. Użycie bota da ścięcia zboża jest równie trudne jak robienie tego bez bota. Tylko przysparza to mniej zbędnego wysiłku związanego z bezmyślnym powtarzaniem ruchów jak przy taśmie produkcyjnej.

Cytat:Gier tworzonych typowo dla szarych mas, dla nabijania cyferek na koncie jest wystarczająco dużo i nie są one niczym ciekawym. Mają oczywiście pewny gameplay, jednak ich główną zaletą jest to że są łatwe do grania, co pozwala trafić do najszerszej obecnie grupy odbiorców - nastolatków.

Sam jesteś nastolatkiem Wink
A w kwestiach merytorycznych: Custom clienty i boty właśnie nie zbliżają, a oddalają HnH od przywołanych przez Ciebie gier. Czasem nie wszystko jest takie jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Gry dla szarych mas polegają właśnie na tym, że masz logować się codziennie o ustalonych porach i powtarzać ustaloną sekwencję. Kto gra dłużej i więcej ten wygrywa. Wszystko co musisz robić to iść na spawn szczurów i klikać na nie myszką. Im więcej godzin to robisz tym "lepszy" jesteś od innych. Trudne? Nie. Męczące. Tak. A przede wszystkim głupie. Po wprowadzeniu botów nie staje się łatwiejsze tylko mniej męczące. Tak samo jest w HnH. Raz ktoś z twórców HnH powiedział, że w gra ma być taka, żeby boty nie były do niej potrzebne i ja się z tym zgadzam.
Cytat:Twoja propozycja jest tylko i wyłącznie zabiciem dawnej unikalności HnH, gry stworzonej dla znacznie mniejszej grupy, grupy entuzjastów.

Nie, jej unikalność polega na tym, że pozwala stworzyć społeczeństwo. Jak chcesz farmić zboże to masz Wolnych Farmerów czy tego typu rzeczy. Tam będziesz mógł się nacieszyć tym czego poszukujesz: koniecznością no-lifienia przy banalnym monotonnym klikaniu.

Cytat:Boty i custom client nie jest rozwiązaniem problemu, a zasłoną. Wprowadzając boty dajesz upust swojemu lenistwu zamiast spróbować pomyśleć nad poprawką w systemie np. farmingu, złotym środkiem by sprawić że nawet farming będzie ciekawą czynnością. W grę masz grać ty, nie komputer. Nie masz siły grać - nie graj, ale nie wprowadzaj zautomatyzowania gry - z czasem granie w HnH ograniczy się do wciśnięcia przycisku "Play" i zalogowania. Bot zrobi resztę - znajdzie curio, włoży do study, zetnie pola, przygotuje jedzenie, wydoi krowy, przygotuje sery, wykopie metal, zasadzi drzewka. Faktycznie, taka gra wymagałaby intelektualnego wysiłku.
Identyczny problem z clientami. Rozgrywka, a raczej jej szanse powinny być wyrównane. To że obecny client oryginalny jest ubogi, nie znaczy że custom-clienty są "aja". Poprawić vanillię, zachowując wszystkie podstawowe funkcje gry [w tym system dnia i nocy, jaskiń/kopalń].

Uważam, że boty powinny być wbudowane w standardowy client.
Tak, taka gra wymagałaby intelektualnego wysiłku, a bot załatwiłby rzeczy niewymagające myślenia. Bot za Ciebie nie zorganizuje społeczeństwa i nie będzie prowadził polityki, dyplomacji, wojen, handlu, Role-Play'u, twórczości. Fajnie by było gdyby nie dało się używać modów a vanilla miała to co ender + wbudowane boty i tylko nie byłoby noktowizji. Byłaby konieczność oświetlania podziemi.

Cytat:Chcąc nie chcąc, HnH dąży do samodestrukcji już od jakiegoś czas, kolejnym etapem będzie transformacja w grę stawiającą na ilość, nie na jakość.

Wątpię, raczej już nic z tej gry nie będzie niestety. Obecny kształt HnH jest prawie idealny do hardcore gry i nie ma tu wiele do przyczepienia się. Gdyby zachowali to co jest i dodali strefę dla casuali to wreszcie ta gra wyszłaby z etapu "rodzenia się". No ale to bardzo optymistyczny scenariusz, znając życie będzie tak jak w przypadku pozostałych ambitnych gier i nigdy nic z HnH się nie urodzi. Ta gra w końcu zemrze w okresie płodowym, którym wciąż pozostaje od samego początku.

W temacie: Haven 2.0

Odpowiedzi: 72

08.01.2014, 20:00

Większość rzeczy, które tu proponujecie, nie polepszy gry. To, że zamiast raz kliknąć "koś zborze" będę musiał klikać sto razy, to nie jest żadne ulepszenie. Usunięcie teleportów mogłoby być, tylko że budowanie dróg z użyciem milestone'ów powinno zostać jakoś uproszczone. Naprawdę nie widzę żadnego role play'u w dostawaniu nerwicy od skomplikowania wszystkich czynności.

Gra bez custom clientów i botów jest fascynująca jak szorowanie kibli. Na pewno jest ono pod pewnymi względami większym "wyzwaniem" niż praca za biurkiem, ale nie takiego "wyzwania" oczekuję od gry. Oczekuję wyzwania intelektualnego. I obecne HnH z custom clientami i botami daje właśnie takie wyzwania, a oszczędza graczom szorowania kibli. Jego problem leży gdzie indziej i jest nim liczba graczy.

Istnieje/istniało mnóstwo gier podobnych do HnH, ale wszędzie (poza EVE, które jednak nie do końca mnie zaciekawiło klimatem) brakuje graczy. Większość z nich po prostu nie daje nic casualom. A casuale są potrzebni. Powinno być tak, że większość graczy to casuale, a reszta to hardcore players.

Można by podzielić mapę na strefę bezpieczną i strefę hardcore. W strefie bezpiecznej byliby npc i miasta od początku gry. A hardcore'owi wyruszaliby na podbój dzikiego lądu, gdzie gra wyglądałaby jak obecne HnH. Jeśli chodzi o Role Play to dodałbym do gry możliwość tworzenia questów przez graczy. Każdy mógłby zostać takim małym mistrzem gry i na przykład stworzyć scenariusz, w którym dochodzi do morderstwa i drużyna złożona z kilku graczy, którzy podjęli się questa próbuje rozwiązać sprawę, jednak misją jednego z nich jest przeszkadzanie pozostałym członkom drużyny przy jednoczesnym udawaniu, że im pomaga.