Nie znam Lemegetonu ani jego historii, ale chciałbym wypowiedzieć się na temat ustrojów. Nie ma czegoś takiego jak ustrój idealny. Ustrój ZAWSZE trzeba dopasować do społeczeństwa w jakim ma być wprowadzony, do środków przymusu, jakimi dysponujemy oraz do tego, co posiadamy i co chcemy osiągnąć. Nie można wszystkim narzucić kapitalizmu, jeśli nikt nie rozumie jego sensu. Tak samo nie można narzucać demokracji, jeśli gracze są nieogarnięci i chcą tylko jak najwięcej dla siebie albo w ogóle nie znają zasad demokracji. Na początek, jeśli nie znamy graczy, z którymi przyjdzie nam pracować, komuna jest dość dobrym pomysłem, ale później powinno się ją dostosować do naszych członków, gdyż jeśli znajdą się w sytuacji, w jakiej nie będą potrafili się odnaleźć, odejdą albo co gorsza zaczną działać w wiosce na własną rękę, co prowadzi później do takich sytuacji. Druga opcja zdarza się najczęściej przy młodszych graczach, którzy nie rozumieją istoty społeczeństwa i chcą brać nie wkładając uprzednio niczego. Granie z takimi jest trudne i tu chyba najlepiej sprawdziłaby się komuna+regularne podatki+w zasadzie zerowa wolność, jeśli chodzi o działania w grze. Ma robić, co mu się każe i tyle.
Podsumowując: Jeśli chcesz mieć dobrą wioskę, nie narzucaj sztucznego systemu, tylko stwórz własny, dostosowany do Waszego stylu gry.